×
×
5x
Tamaño
Altura
Auto-Scroll

Majster Bieda

Wolna Grupa Bukowina

Yhon 3 Wolna Grupa Bukowina Majster Bieda
[Intro]
     


[Verse 1]
                 
Skąd przychodził, kto go znał
                
Kto mu rękę podał kiedy
                    
Nad rowem siadał, wyjmował chleb
                
Serem przekładał i dzielił się z psem
                                
Tyle wszystkiego, co z sobą miał
                
Majster Bieda


[Verse 2]
              
Czapkę z głowy ściągał, gdy
                   
Wiatr gałęzie chylił drzewom
                     
Śmiał się do słońca i śpiewał do gwiazd
                 
Drogę bez końca, co przed nim szła
                                    
Znał jak pięć palców, jak szeląg zły
                
Majster Bieda


[Verse 3]
               
Nikt nie pytał, skąd się wziął
                   
Gdy do ognia się przysiadał
                 
Wtulał się w krąg ciepła jak w kożuch
             
Znużony drogą wędrowiec boży
                                
Zasypiał długo, gapiąc się w noc
                
Majster Bieda


[Verse 4]
           
Aż nastąpił taki rok
                    
Smutny rok, tak widać trzeba
                      
Nie przyszedł Bieda zieloną wiosną
                    
Miejsce, gdzie siadał, zielskiem zarosło
                 
I choć niejeden wytężał wzrok
                   
Choć lato pustym gościńcem przeszło
                  
Z rudymi liśćmi, jesieni schedą
                  
Wiatrem niesiony popłynął w przeszłość
                  
Wiatrem niesiony popłynął w przeszłość
                          
Wiatrem niesiony popłynął w przeszłość
                
Majster Bieda

Relacionados

Letras más leídas de Wolna Grupa Bukowina

Inicia sesión para guardar esta canción en favoritos

Iniciar sesión